Przebudzenie

Nacja zagrożona
Widmem totalnej eksterminacji
Wojna obliczona
Na zdobycie złóż do eksploatacji
Żołnierz dokonuje
infiltracji absolutnej
Poznaje plany twierdzy
uzbrojenie i kulturę.

Dzień zagłady, coraz bliżej
niszczyciele wylatują na misje
Apokalipsa nastanie niechybnie
Ilu polegnie, kto ją przeżyje ?

Niemoc, ból i wielki strach
A w powietrzu gaz duszący
Wkrótce spada deszcz
pocisków rozpalajacych
Miasto w ogniu, krzyk rozpaczy
Zajmują się okoliczne lasy
To nie wojna, to nie bitwa
Lecz eksterminacja całej rasy

Nie ma nadziei nie widać słońca,
Kto jeszcze żyw, próbuje się ratować
czy uchronić nacje od unicestwienia
Może czas ostatecznego przebudzenia?

W ostatnim bastionie
Ukryły się niedobitki
Zdrajca własnej rasy
Budzi się gdzieś pośród zgliszczy
Nie zawaha się
zaatakować absolutu
zdradził prawie wszystko
lecz nie zdradził własnych uczuć

Powołał wielką armię
przygotował ją do walki
W ostatecznej bitwie
o przetrwanie cywilizacji

Niemoc, ból i wielki strach
A w powietrzu gaz duszący
Wkrótce spada deszcz
pocisków rozpalajacych
Miasto w ogniu, krzyk rozpaczy
Zajmują się okoliczne lasy
To nie wojna, to nie bitwa
Lecz eksterminacja całej rasy

Nie ma nadziei nie widać słońca
Kto jeszcze żyw, próbuje się ratować
czy uchronić nacje od unicestwienia
Może czas ostatecznego przebudzenia?